sobota, 22 listopada 2008 11:45:12
To co najprostsze - a niech sobie będzie banalnie i patetycznie...


Pierwszy śnieg - dopóki wzbudza we mnie to dziwne uczucie, ten niepokój pomieszany z lekkim podekscytowaniem, jest dobrze, dziecko we mnie wciąż umie dostrzegać małe rzeczy... :)

Sobotnie przedpołudnie, myśli płyną od niechcenia, Turnau sączy się z głośników. I mimo zniechęcenia i tęsknoty, mimo zmęczenia i zwątpienia - wiem, że przecież "tyle było dni do utraty tchu", tyle chwil które nas zaczarowały. Zwyczajnych, ale dobrych. Nie umiałabym ich dostrzec gdyby nie ból, który nie pozwala zobojętnieć. To są rzeczy, które nie przemijają, tak jak nadzieja. Jak powiedział bohater "Skazanych na Shawshank" - nadzieja to dobra rzecz, a dobre rzeczy nie umierają. Nie można nie wierzyć w te słowa wiedząc, w jakiej na pozór beznadziejnej sytuacji był ten, kto je wypowiedział. I wierzę Baczyńskiemu, który w środku wojny, otoczony śmiercią pisał do swojej ukochanej:


Do Basi - Z wiatrem


Jesienie rok za rokiem idą,
gwiazdy jak deszcze szyby tną.
Zielone łanie na polanie,
u okien huczy serca bąk.

Nie płacz, kochana, lat złowrogich,
spod twoich rzęs zielony liść,
ptaki i drzewa trysną, drogi,
po których dalej trzeba iść.

Liście opadły. Wrócą liście
i modlitewne łuki gór,
przeminą ludzie w nienawiści,
zostanie trzepot ptasich piór.

Knieje się pienią - tylko pomyśl -
w powietrza falującym tchu
niedźwiedzi pomruk zaczajony,
niebieski jezior duch.

Nie płacz, kochana. Śpij w cierpieniu,
na dłoni mojej drżący ptak,
rzekom i mnie, i wiosen cieniom,
i miłowaniu lat.

Przeminie łoskot burz gwiaździstych,
nie stanie ludzkich burz.
Nam, śpiewającym pieśni czyste,
serce rozetnie czas jak nóż,

Bo już kolebią aniołowie
imię - jak złote imię gwiazd,
próchnieje pod stopami czas,
zostaje wieniec chmur na głowie.

Bo już kolebią aniołowie
na niewidzialnych dłoni śnie
proste jak sosna, czyste dnie
rosnące w ptasim słowie.

K.K.Baczyński, 29 IX 1942

Tutaj w wykonaniu Turnaua: http://koniuko.wrzuta.pl/audio/gftyn4EBtP/

Twoje 3 grosze ;) 2

***

piątek, 21 listopada 2008 11:55:55
Znów w mojej głowie wojna, wieczna wojna myśli niespokojnych...

Po bardzo długiej przerwie... Wiele się wydarzyło, dużo nowych obrazów w mojej głowie... Ale to, co najważniejsze, wciąż takie samo.

Ostatnio wyczytane:

"Miejsce, jakie zajmujemy we 'wszechświecie' - punkcik, i żeby tylko! Po cóż zadawać sobie ciosy, skorośmy tak oczywiście znikomi? Taka konstatacja natychmiast nas uspokaja; odtąd koniec z wszelką szamotaniną, metafizyczną bądź inną. Później jednak ów punkcik się nadyma, rozrasta, zajmuje całą przestrzeń. I wszystko zaczyna się od nowa." /Emil Cioran/

Wiecznie rozdarci między spokojem i zaufaniem a lękiem przed ciemnością. Między chceniem a niechceniem... Między złością a zrozumieniem... Nieokiełznany Milowy Las. Tacy jesteśmy, po prostu. I chyba tak już będzie do końca... Życie w całej swej okazałości.

"Albo ryzykujesz i idziesz świadomie przez życie, doświadczając wszystkiego co ci oferuje, albo tchórzysz i jesteś tylko podglądaczem, który zerka na świat przez dziurkę od klucza."
Mieszkają we mnie i ryzykant, i tchórz. Wybieramy w każdej chwili, i chyba najważniejsze, żeby się z tym pogodzić - że nie jesteśmy i nie będziemy dokładnie tacy, jak byśmy tego chcieli. Wtedy można iść do przodu.

PS. Po ostatniej rozmowie z moim drogim Kuksonem ;) : Nigdy nie będziemy do końca pewni, czy się nie mylimy w jakiejś kwestii, czy widzimy wszystko, co trzeba zobaczyć, żeby coś lub kogoś dobrze zrozumieć. Ale mimo to mamy prawo do swoich poglądów i swoich uczuć, jakie by one nie były. Jeśli nie podejmę ryzyka życia w oparciu o to, co myślę i czuję, będę tylko biernym obserwatorem. A mam być sobą, i BYĆ.
Twoje 3 grosze ;) 0

***

niedziela, 8 czerwca 2008 00:42:22
Lirycznie.

Zamknęłam ostatnio moją tęsknotę za Mężczyzną w szufladce. Chwilowo, w to nie wątpię. Ale tymczasem - niech nie boli. Więc zupełnie bez wielkich emocji i ściskania w dołku dodaję piękny, piękny tekst o kobiecej tęsknocie...


Zabierz mnie stąd daleko
jak najdalej od tych wszystkich złych wydarzeń
usiądziemy nad zieloną rzeką
to najlepsze lustro dla zmęczonych twarzy

Zabierz mnie hen od wrzawy
bohaterką żadnej bitwy nie zostanę
niech kołyszą nas wysokie trawy
i niech rosą zakwitają gdy poranek

Ogrodzimy nasz malutki skrawek nieba
na ten luksus zawsze starczy nam pieniędzy
tutaj żadnych nam idoli nie potrzeba
o przepraszam mam jednego to jest księżyc

Ogrodzimy nasz malutki skrawek nieba
razem z nim będziemy czasem deszczem płakać
przytulimy się do stuletniego drzewa
pewnie z czasem pomyślimy o dzieciakach

Zabierz mnie z tej planety
która pędzi na spotkanie swego losu
przecież dobrze wiesz że ważne dla kobiety
są dwie sprawy ciepły dom i święty spokój

Ogrodzimy nasz malutki skrawek nieba
i prywatna gwiazda nocą nam zaświeci
wtedy pewni jak się nie bać jak się nie bać
nauczymy żyć bez strachu nasze dzieci

sł.i muz.A. Sikorowski, wykonanie - M.Sikorowska


Twoje 3 grosze ;) 2

***

wtorek, 20 maja 2008 11:34:42
Pan Cogito - moja bratnia dusza? :)

O dwu nogach Pana Cogito



Lewa noga normalna

rzekłbyś optymistyczna

trochę przykrótka

chłopięca

w uśmiechach mięśni

z dobrze modelowaną łydką



prawa

pożal się Boże

chuda

z dwiema bliznami

jedną wzdłuż ścięgna Achillesa

drugą owalna

bladoróżową

sromotna pamiątka ucieczki



lewa

skłonna do podskoków

taneczna

zbyt kochająca życie

żeby się narażać

prawa

szlachetnie sztywna

drwiąca z niebezpieczeństwa



tak oto

na obu nogach

lewej którą przyrównać można do Sancho Pansa

i prawej

przypominającej błędnego rycerza

idzie

Pan Cogito

Przez świat

Zataczając się lekko
Twoje 3 grosze ;) 3

***

czwartek, 13 marca 2008 22:18:17
...

"Ja wiem, czemu zaszumiał nagle wiatr.
Słyszę, mówi, że w drogę na mnie czas!"


Twoje 3 grosze ;) 2

***

sobota, 29 grudnia 2007 17:56:55
...

Cytaty dnia dzisiejszego: (jak zwykle urzeka mnie prostota genialnych stwierdzeń :) )


"L'amour est l'enfant de la liberte." (Miłość jest dzieckiem wolności)

i

"A contradiction is not a failure, it is an opportunity." (Sprzeczność nie jest klęską, jest szansą) /A.N.Whitehead/
Twoje 3 grosze ;) 2

***

piątek, 28 grudnia 2007 17:58:25
..





[spoken]
Yeah he, ho my name is Jimmy beep beereep beeb beeb
Whatever you want to call me
You know like the birds fly in the air
That's how I want to be
Free, free, free

I've been trying all my life to break free
It's like a big bad fight that never ends
You know what I'm saying
First I was a soldier
Then I was a rebel
Then a runaway, and I've been running ever since
But it's like everything is in my way,
Everything, even my head, my body

[sung]
A drop in the sea caused a flood
quenching man's drought
You did it to me, to my thirsty heart
With your tender touch

Nena Nena Nena Tereze
Nena Nena Nena Tereze

[spoken]
Yeah like a drop in the sea, that's how I feel sometimes
Like I'm stuck in the traffic or something
But I wasn't gonna let that be
I made a plan
I worked hard, I had a TV, I had a car, I had a house
I was a man with a job, you know

You know I had all those things
But then I broke down one day
And I lost it all
I came rolling down that mountain

[sung]
A pencil in the hands of almighty love
Where the ink won't dry
Is writing the names of poor men dying
In his angel's arms

Nena Nena Nena Tereze
Nena Nena Nena Tereze

[spoken]
Yeah I lost it all, and like magic I was free
When no one spoke to me
When no one cared for me
That's the day I started singing this song
And this is how it goes:

[sung]
Carry my soul, Carry my soul, Carry my soul, Carry my soul
Carry my soul, Carry my soul, Carry my soul, Carry my soul
Carry my soul

Nena Nena Nena Tereze ...

[spoken]
Yeah! That's the song of the free
I don't want to fight no more
I feel we where made for something big

Just let the wind blow

[sung]
Nena Nena Nena Tereze ...

You did it to me
My thirsty hearth

[spoken]
Yeah, just let the wind blow

[sung]
Nena Nena Nena Tereze ...

Blessed are the poor
Oh Almighty Love
Twoje 3 grosze ;) 0

***

poniedziałek, 10 grudnia 2007 19:26:26
Deklaracja pokojowa :)

Mężczyzno!

Wiem, że wiele kobiet próbowało Cię zmieniać. Zechciej uwierzyć, że to nie jest reguła.

Ja chcę Cię kochać tak, żeby Ci ufać - że sam wiesz, co jest dobre dla Ciebie i czego chcesz. Kiedy będziesz się gubił i potrzebował mojego wsparcia, dostaniesz je.

Ale żyj jak chcesz!

Jesteś wolny i jeśli kochając Cię ograniczę Twoją wolność, to znaczy, że nie kocham naprawdę.

Tylko Ty sam możesz ograniczyć swoją wolność. Przestań się o nią trząść, uwierz raczej, że ona naprawdę należy do Ciebie.

W zamian oczekuję tylko i aż tego samego.

Kobieta.


Twoje 3 grosze ;) 4

***

poniedziałek, 10 grudnia 2007 17:46:42
Jak linoskoczek

"Żądać od ludzi mądrości (...) to z pewnością zbyt wiele" I.Kant

Im jestem starsza, tym bardziej niekompletna jest moja recepta na życie.
Coraz częściej widzę, jak często decyzje trzeba podejmować odważnie, ryzykując pomyłkę. Nigdy nie wiem, do czego może jutro doprowadzić to, co dziś zrobię. Jestem krucha jak lód, człowiek obok mnie też. Trzeba chodzić po tym lodzie.
Może dlatego Jezus mówił, że musimy się zaprzeć samych siebie. To zdanie nabiera różnych odcieni znaczeniowych w moim życiu w różnych sytuacjach. Teraz znaczy, że jeśli nie przestanę się kurczowo trzymać siebie, zwariuję ze świadomością codziennie podejmowanego ryzyka - że żyję "nie tak"... W każdej chwili mam do stracenia wszystko i nic.

Więc próbuję uparcie chować moje "wszystko" w Nim.
Często się nie udaje, ale wierzę, że jeśli są drogowskazy, którym warto zaufać, ten jest jednym z nich.

Szalone ryzyko, żeby znaleźć prawdziwe bezpieczeństwo :) Nie ma to, jak paradoks.
Twoje 3 grosze ;) 2

***

poniedziałek, 10 grudnia 2007 17:24:04
Notka-ratowniczka.

Wpisuję cokolwiek, żeby nie stracić bloga. Mam pewne podejrzenia, że niedługo się skuszę i napiszę notkę z prawdziwego zdarzenia ;)
Twoje 3 grosze ;) 1

***

sobota, 18 sierpnia 2007 10:15:09
Eva Cassidy - True colours

You with the sad eyes
Don't be discouraged
Oh I realize
It's hard to take courage
In a world full of people
You can lose sight of it all
And the darkness there inside you
Makes you feel so small

But I see your true colours
Shining through
I see your true colours
That's why I love you
So don't be afraid to let them show
Your true colours
True colours are beautiful,
Like a rainbow

Show me a smile then,
And don't be unhappy, can't remember when
I last saw you laughing
If this world makes you crazy
And you've taken all you can bear
You call me up
Because you know I'll be there

And I see your true colours
Shining through
I see your true colours
That's why I love you
So don't be afraid to let them show
Your true colours
True colours are beautiful,
Like a rainbow

I can't remember
When I last saw you laugh
If this world makes you crazy
And you've taken all you can bear
You call me up
Because you know I'll be there

And I see your true colours
Shining through
See your true colours
That's why I love you
So don't be afraid to let them show
Your true colours, true colours
Are beautiful like a rainbow

I see your True colours shining through
See your true colours
That's why I love you
So don't be afraid to let them show
Your true colours
Your true colours are beautiful,
Like a rainbow

Twoje 3 grosze ;) 0

***

sobota, 4 sierpnia 2007 12:04:02
Znów nie moje słowa...

Znam to od dawna, ale dziś chcę Wam to napisać: Coma - Pierwsze wyjście z mroku.


PRZED ŚWITEM OBUDZIŁEM SIĘ BY ŻYĆ
WPLĄTANY W CUDZĄ POŚCIEL,
W CUDZE SNY
POMIĘDZY POŻĄDANIEM, A ROZKOSZĄ
TKWI DOLINA NOCY
SKAZANY NA PONURY MIEJSKI ZGRZYT
OSNUTY PRZEŚCIERADŁEM BRUDNEJ MGŁY
CHCĄC UKRYĆ SIĘ PRZED SOBĄ SAMYM
CHLAŁEM WÓDĘ W DUSZNYM BARZE


LECZ PRZECIEŻ BÓG DOBRZE WIE
DLACZEGO DŁAWI MNIE WSTRĘT
DLACZEGO STRACH NABIERA MOCY
I ZNIEWALA ROZUM



NA PEWNO KAŻDY CHOĆ RAZ
UTRACIŁ WIARĘ JAK JA
OBYM NIE BLIŻEJ STAŁ
SENNEGO DNIA W KRÓLESTWIE MROKU

PROROCY PORZYGALI SIĘ I ŚPIĄ
POECI UMIERAJĄ W GROBACH STROF
ANIOŁY ŚMIERDZĄ POTEM,
ŻRĄ KIEŁBASĘ
MAJĄ W DUPIE ŻYWYCH


ZGINĘŁA W NIEPOKOJU WIELKICH MIAST
OSNUTA HURAGANEM DURNYCH SPRAW
MALEŃKA TAJEMNICA - BYCIA W CISZY
LUB PO PROSTU BYCIA



GINIE NADZIEJA I MOC
ROŚNIE APETYT NA ZŁO
ZWYCIĘŻĄ CI, CO NIENAWIŚCIĄ SILNI
SZYDZĄ Z INNYCH
NAD MIASTEM WYRÓSŁ JAK KRZYK
I ZAMKNĄŁ DROGĘ DO GWIAZD
OGROMNY WSTYD
I STRACH PRZED CISZĄ
ETERYCZNĄ



MIMO ŻE ZGUBIŁEM SIĘ
MIMO ŻE ZABRNĄŁEM W MROK
WYMIESZAŁEM Z BŁOTEM KREW
OCALEJĘ MIMO TO
TRZEBA UPRZYTOMNIĆ SOBIE ŻE
NAWET KIEDY WSZYSTKO STRACI SENS
ZNAJDZIESZ PRZESTRZEŃ GDZIE
WIELKA WIARA TŁUMI LĘK



I JEŻELI TAK MA BYĆ,
ŻE POMIMO WSZYSTKO
JA WYDOSTANĘ SIĘ
TO CHYBA WARTO
WIERZYĆ

Twoje 3 grosze ;) 1

***

wtorek, 19 czerwca 2007 16:07:32
Release me

Zakochałam się w tym tekście - to piosenka Laury Sweden.



I am the wilderness locked in a cage
I am a growing force you kept in place
I am a tree reaching for the sun
Please don't hold me down
Please don't hold me down

I am a rolling wave without the motion
A glass of water longing for the ocean
I am an asphalt flower breaking free but you keep stopping me
Release me
Release me

I am the rain that's coming down on you
That you shielded yourself from with a roof
I am the fire burning desperately but you're controlling me
Release me
Release me

***

Jestem dzikością, uwięzioną w jaskini
Jestem wzrastającą siłą, którą trzymałeś w miejscu
Jestem drzewem, sięgającym do słońca –
Proszę, nie więź mnie…

Jestem szemrzącą falą w bezruchu,
Szklanką wody, tęskniącą za oceanem
Jestem kwiatem na asfalcie, przebijającym się ku życiu
Ale ty wciąż mnie powstrzymujesz…
Uwolnij mnie,
Uwolnij..!

Jestem deszczem, który spada na ciebie,
Przed którym chowasz się pod dachem
Jestem ogniem, płonącym z desperacją,
Ale ty mnie kontrolujesz.
Uwolnij mnie..!
Uwolnij..!


***

A jak już wiecie, o czym to jest, zamknijcie oczy i posłuchajcie... Sercem :)
--> http://www.youtube.com/watch?v=NjQXMZe2ouk


* Moim więzieniem nie jest żaden człowiek. Czasem czuję się całkowicie wolna - kiedy przebywam z kimś ukochanym i nie liczy się nic oprócz zwykłego bycia razem... *




Twoje 3 grosze ;) 1

***

poniedziałek, 18 czerwca 2007 23:21:22
:)

Chciałabym Wam napisać coś, o czym być może wiecie, a być może nie - i myślę, że takie rzeczy koniecznie trzeba mówić i pokazywać -


jesteście dla mnie ogromną radością.

Czasem nie potrafię tego okazać, czasem sama tego nie czuje, Wasza obecność mi "powszednieje", a jednak niebo bez Was to nie byłoby niebo :)

Więc wierzę, że, tak jak napisał Adam Ziemianin, a powtórzyła po nim Kama na swoim blogu, "spotkamy się kiedyś u studni..." :)

Dziękuję za to, że jesteście, że żyjecie własnym życiem.

"wszyscy autentyczni, prawdziwi,
wszyscy wypromieniowujący z siebie dookoła wspaniałomyślnie miłość i uśmiech, gdy je noszą w sobie
i ci wszyscy wypromieniowujący z siebie smutek swój autentyczny i brak nadziei, kiedy te właśnie czują,
wszyscy ci zachowujący siebie w warunkach niesprzyjających nieraz nieludzkich,
wszyscy odważni w podróży po wiedzę o tym kim tak naprawdę są i do czego zmierzają...

- Niepomiernie cieszy mnie wasza obecność na tym świecie. "
(Michał Chomicki)
Twoje 3 grosze ;) 2

***

sobota, 16 czerwca 2007 00:13:50
...a droga długa jest...

Czy można iść dwiema drogami na raz?
Czy można - tzn., czy to jest słuszne,
i - czy to w ogóle możliwe?
Czy droga jednego człowieka nie jest zawsze jedna, lecz prowadząca w milion miejsc?

Czy można równocześnie smakować ziemi i nieba? A może to zachłanność? Jestem zachłanna. Łaknę życia i chcę z niego czerpać garściami. Czy to podlega ocenie? Kto w ogóle nas ocenia? Kto jest do tego upoważniony, i przez kogo? Czy Bóg ocenia? A jeśli On nie, to jak ktokolwiek może mieć takie prawo?

Czy coś, co nie przynosi korzyści, zawsze przynosi niekorzyść?
Dlaczego czuję się winna, robiąc to, czego chcę?

Najważniejsze na świecie: rozpoznać PRAWDZIWE pragnienia własnego serca. Znaleźć je i odróżnić od tłumu potrzeb, pochodzących od świata.

Zapomnieć o słowach: poprawność, konwenanse, "wypadać" lub "nie wypadać". Zostawić tylko "pragnąć". I dotrzeć do tych pragnień, tak szczelnie ukrytych pod gąszczem innych. Zdemaskować te, które się przebierają.


"Życie było piękne tego wieczoru..." Piękne i niejasne.

Chyba zbyt pochopnie zdeprecjonowałam niepewność i niejednoznaczność...


"a gdybyś chciał się dowiedzieć, co dobre i złe
szukał prawdy zaiste- wspaniały to cel
nim zerkniesz w prawdy oblicze
żyj, ale kochaj nad życie, choć raz
choć raz, choć raz, choć raz

a gdybyś pokochał nad życie to wiedz
że to prawdziwa jest miłość i taka ma sens
lecz jeśli kochasz jak umiesz- to dobrze
resztę później zrozumiesz i tak
i tak, i tak, i tak

nazywaj rzeczy po imieniu
a zmienią się w oka mgnieniu
nazywaj rzeczy po imieniu
a zmienią się w oka mgnieniu

a gdybyś musiał rozumieć i chciał
wiedzieć więcej niż zdołałbyś pojąć- to znak
że zamiast żyć własnym życiem
poznać chcesz jego tajemnice- to błąd
to błąd, to błąd, to błąd"


***



Twoje 3 grosze ;) 5

***

Moje inspiracje
Strona Homera
O miłości w kilka minut, w parę słów
Blog Kamy
Bardzo Przydatny Slownik Kubusia Puchatka
Scena Myśli



Archiwum
2006
listopad (9)
grudzień (7)

2007
styczeń (2)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
czerwiec (3)
sierpien (2)
grudzień (5)

2008
marzec (1)
maj (1)
czerwiec (1)
listopad (2)



O mnie